©Piotr Rowiński
2003
Pewna historyjka...

Profesor filozofii stanął przed swymi studentami i położył przed sobą kilka przedmiotów. Kiedy zaczęły się zajęcia, wziął spory słoik po ogórkach i wypełnił go po brzeg dużymi kamieniami. Potem zapytał studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, oni zaś potwierdzili. Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.

Profesor powiedział:

"Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym Waszą ciężką pracę. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest w życiu: Jeśli poświęcicie całą Waszą energię na drobne rzeczy (pracę), nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek..."



Drewniany płot...

Pewnego razu, był sobie chłopiec z bardzo trudnym charakterem. Jego ojciec dał mu paczkę pełną gwoździ i powiedział mu, żeby przybił jednego gwoździa do płotu w ogrodzie, za każdym razem gdy straci cierpliwość lub pokłócił się z kimś. Pierwszego dnia chłopiec przybił 37 gwoździ do płotu w ogrodzie. W następnym tygodniu chłopiec nauczył kontrolować się i liczba wbitych gwoździ malała z dnia na dzień. Chłopiec odkrył, że łatwiej jest kontrolować się, niż przybijać młotkiem gwoździe do płotu. W końcu nadszedł dzień, w którym chłopiec nie wbił żadnego gwoździa do ogrodowego płotu. Wtedy poszedł do ojca powiedzieć mu, że dziś nie potrzebował wbić żadnego gwoździa. Ojciec powiedział mu wtedy by wyciągał jeden gwóźdź z płotu, za każdy dzień, w którym, ani razu nie stracił cierpliwości. Minęło wiele dni i nareszcie chłopiec może oznajmić ojcu, iż wyciągnął wszystkie gwoździe z płotu. Wtedy ojciec przyprowadził chłopca do ogrodu i rzekł:

"Synu, zachowywałeś się dobrze, ale spójrz ile dziur pozostawiłeś w tym płocie. Nigdy nie będzie tak samo. Gdy pokłócisz się z kimś i powiesz mu niemiłe słowa pozostaną rany tak jak te dziury w płocie. Możesz pchnąć kogoś nożem i później nóż wyciągnąć, ale zawsze pozostaną rany. Nie ma znaczenia ile razy powiesz przepraszam, rany pozostaną..."